Fejk prawy i szlachetny
Napinanie się nigdy nic dobrego twórcom nie przynosi.
Moja książka roku to „Mała empiria” Katarzyny Sobczuk. To dowcipny esej (wreszcie w Polsce jakiś esej jest dowcipny!) o starzeniu się. A dokładnie, jak pisze autorka, jest zapisem obserwacji tego, co się ludziom przydarza w oknie pogodowym między młodością i starością, gdy znajomi zaczynają wysyłać zdjęcia kwiatów w ogrodzie. Mocną książką non-fiction tego roku jest wielki reportaż o Australii pt. „Ozland. Przestrzeń jest wszystkim” Agnieszki Burton. A teraz kończę nowość – „New Yorker. Biografia pisma, które zmieniło Amerykę”. Świetna lektura na zimowe wieczory dla takich jak ja – zakochanych w Nowym Jorku i amerykańskiej literaturze....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
